Ogród zazwyczaj oceniamy przede wszystkim wzrokiem. Zachwycamy się kolorami kwiatów, kształtem rabat, soczystą zielenią trawnika czy kompozycją drzew i krzewów. Tymczasem dobrze zaprojektowany ogród może zaoferować znacznie więcej. Może pachnieć lawendą i miętą, szumieć trawami, zaskakiwać fakturą liści, pozwalać poczuć pod stopami kamień, drewno i miękką trawę, a nawet zachęcać do spróbowania poziomek, malin czy świeżych ziół.
Właśnie na tym opiera się ogród sensoryczny – przestrzeń zaprojektowana tak, aby świadomie oddziaływać na wzrok, słuch, węch, dotyk i smak.
Nie jest to przy tym rozwiązanie zarezerwowane wyłącznie dla parków, szkół czy placówek terapeutycznych. Ogród sensoryczny można stworzyć również przy domu, na niewielkiej działce, a jego elementy nawet na tarasie lub balkonie.
Co więcej, nie musi przypominać specjalistycznej przestrzeni edukacyjnej. Może być niezwykle nowoczesnym, eleganckim i efektownym ogrodem, w którym po prostu znacznie intensywniej doświadcza się natury.

Ogród sensoryczny – co to jest?
Ogród sensoryczny, nazywany również ogrodem zmysłów, to specjalnie zaprojektowana przestrzeń wykorzystująca rośliny, wodę, naturalne materiały i elementy małej architektury do pobudzania różnych zmysłów człowieka.
Najczęściej projektuje się go z myślą o pięciu podstawowych zmysłach:
- wzroku,
- słuchu,
- węchu,
- dotyku,
- smaku.
Kluczowe znaczenie ma jednak nie sama obecność różnorodnych roślin, ale sposób ich rozmieszczenia.
W zwykłym ogrodzie lawenda może być po prostu elementem rabaty. W ogrodzie sensorycznym warto posadzić ją blisko ścieżki, tarasu albo ławki, aby można było poczuć jej aromat i delikatnie dotknąć rośliny.
Podobnie jest z trawami ozdobnymi. Są atrakcyjne wizualnie, ale odpowiednio posadzone pozwalają również obserwować ruch źdźbeł i słuchać ich szumu na wietrze.
Ogród sensoryczny powinien więc zachęcać do kontaktu z otoczeniem.
Nie tylko:
„popatrz”.
Ale również:
„dotknij, powąchaj, posłuchaj, spróbuj i poczuj”.

Dlaczego ogrody sensoryczne stają się tak popularne?
Współczesny człowiek spędza ogromną część dnia w pomieszczeniach. Praca przy komputerze, telefon, telewizor, samochód i sztuczne oświetlenie sprawiają, że kontakt z naturalnym środowiskiem może być ograniczony. Ogród daje możliwość zmiany otoczenia. Woda delikatnie płynąca po kamieniach, zapach ziół, śpiew ptaków, ruch traw na wietrze czy faktura drewnianej ławki tworzą doświadczenie zupełnie inne niż kolejne minuty spędzone przed ekranem. Dlatego koncepcja ogrodu sensorycznego pojawia się nie tylko w prywatnych ogrodach, lecz również przy szkołach, przedszkolach, parkach, domach opieki i innych obiektach publicznych. Jednak stworzenie takiej przestrzeni nie wymaga ogromnej działki. Nawet kilka odpowiednio zaprojektowanych metrów kwadratowych może oddziaływać na kilka zmysłów jednocześnie.
Pięć zmysłów – fundament ogrodu sensorycznego
Najłatwiej zrozumieć ideę ogrodu sensorycznego, dzieląc przestrzeń według zmysłów. Nie oznacza to jednak, że trzeba tworzyć pięć całkowicie oddzielnych części.
Wręcz przeciwnie.
Najciekawsze ogrody powstają wtedy, gdy poszczególne bodźce wzajemnie się przenikają.
Jedna roślina może przecież jednocześnie zachwycać kolorem, pachnieć, mieć interesującą fakturę i wydawać delikatny dźwięk poruszana przez wiatr.
Ogród sensoryczny dla wzroku – kolory, światło i ruch
Wzrok zazwyczaj reaguje jako pierwszy.
Dlatego projektując ogród zmysłów, warto zwrócić uwagę nie tylko na kolory kwiatów, lecz również na kształty, kontrasty, strukturę roślin, światło i zmienność ogrodu w kolejnych porach roku.
Nie trzeba przy tym sadzić kilkudziesięciu gatunków o bardzo intensywnych kolorach.
Czasami znacznie ciekawszy efekt daje zestawienie różnych odcieni zieleni.
Jasnozielone liście mogą sąsiadować z ciemniejszymi, a rośliny o dużych liściach – z delikatnymi trawami.
Możemy również wykorzystać biel, żółć, błękit, fiolet, róż i czerwień.
Dobierając rośliny, warto pomyśleć o całym sezonie. Wiosną uwagę mogą przyciągać rośliny cebulowe i kwitnące drzewa owocowe, latem byliny i róże, jesienią przebarwiające się liście oraz owoce, a zimą dekoracyjne pędy, kora i zimozielone iglaki.
Ogród sensoryczny powinien zmieniać się razem z naturą.
Wrażenia wzrokowe daje również woda odbijająca niebo, ruch liści, światło przenikające przez korony drzew czy cienie pojawiające się na ścieżkach.
Ogród sensoryczny dla węchu – rośliny, które warto poczuć
Zapach ma niezwykłą zdolność budowania atmosfery miejsca.
Dlatego aromatyczne rośliny są jednym z najbardziej charakterystycznych elementów ogrodu sensorycznego.
Świetnie sprawdzają się między innymi:
lawenda, mięta, melisa, tymianek, oregano, szałwia, bazylia, rozmaryn, macierzanka, róże oraz niektóre odmiany jaśminowca.
Ważne jest jednak odpowiednie rozmieszczenie roślin.
Najbardziej aromatyczne gatunki warto sadzić tam, gdzie człowiek przebywa najczęściej – przy tarasie, ławce, wejściu do domu oraz wzdłuż ścieżek.
Niektóre rośliny uwalniają intensywniejszy aromat dopiero po dotknięciu liści.
Mięta jest świetnym przykładem. Wystarczy potrzeć liść palcami, aby natychmiast poczuć charakterystyczny zapach.
Właśnie takie drobne interakcje sprawiają, że ogród przestaje być wyłącznie dekoracją.
Ogród sensoryczny dla słuchu – jak może brzmieć ogród?
Ogród nigdy nie jest całkowicie cichy.
Słychać w nim wiatr, ptaki, owady, spadające krople deszczu, szelest liści i ruch gałęzi.
Projektując ogród sensoryczny, możemy świadomie wzmacniać te naturalne dźwięki.
Jednym z najlepszych sposobów jest wykorzystanie traw ozdobnych.
Miskanty, rozplenice czy inne wysokie trawy poruszają się nawet przy stosunkowo delikatnym wietrze. Powstaje subtelny szum, a ogród jednocześnie wygląda dynamicznie.
Kolejnym elementem jest woda.
Niewielka fontanna, kaskada, strumień czy źródełko mogą całkowicie zmienić atmosferę miejsca.
Nie trzeba budować dużego oczka wodnego. Nawet niewielki zamknięty obieg wody może wprowadzić przyjemny dźwięk.
Warto również stworzyć warunki sprzyjające ptakom. Drzewa, krzewy, poidełka czy budki lęgowe mogą zwiększyć ich obecność w ogrodzie.
Wtedy część „muzyki” tworzy sama natura.

Dotyk – najbardziej niedoceniany zmysł w ogrodzie
Kiedy ostatnio dotknąłeś liścia tylko po to, żeby sprawdzić jego fakturę?
Właśnie do takich doświadczeń zachęca ogród sensoryczny.
Rośliny mogą być:
miękkie, szorstkie, gładkie, delikatne, mięsiste, chłodne albo sprężyste.
Warto wybierać gatunki o wyraźnie zróżnicowanej strukturze liści i pędów.
Ale dotyk w ogrodzie nie ogranicza się do roślin.
Ogromne znaczenie mają materiały zastosowane do wykonania ścieżek i małej architektury.
Możemy wykorzystać:
drewno, kamień, żwir, korę, piasek, trawę czy gładkie otoczaki.
Dzięki temu ogród można poznawać również stopami.
Ścieżka sensoryczna – jedna z największych atrakcji ogrodu
Bardzo charakterystycznym elementem ogrodu zmysłów jest ścieżka sensoryczna.
Może składać się z kolejnych fragmentów wykonanych z różnych materiałów.
Wyobraźmy sobie trasę:
trawa → drewno → drobny żwir → piasek → kora → gładkie kamienie.
Przejście po niej boso pozwala doświadczyć bardzo różnych faktur i temperatur.
Ścieżka nie musi być długa. W przydomowym ogrodzie może mieć zaledwie kilka metrów.
Warto jednak pamiętać o bezpieczeństwie. Materiały powinny być czyste, odpowiednio przygotowane i pozbawione ostrych elementów.
Smak – ogród, który można zjeść
To jedna z najbardziej atrakcyjnych części ogrodu sensorycznego, szczególnie dla dzieci.
W ogrodzie możemy przecież nie tylko oglądać rośliny.
Możemy je również smakować.
Idealnie nadają się do tego:
poziomki, truskawki, maliny, borówki, porzeczki, agrest, jabłka, gruszki, pomidorki koktajlowe oraz liczne zioła.
Warto sadzić rośliny jadalne w miejscach łatwo dostępnych.
Dziecko przechodzące ścieżką może zerwać poziomkę. Dorosły siedzący przy tarasie może sięgnąć po listek mięty do lemoniady.
Ogród zaczyna wtedy naprawdę uczestniczyć w codziennym życiu.
Trzeba natomiast zachować szczególną ostrożność w przestrzeniach przeznaczonych dla dzieci. Rośliny jadalne powinny być jednoznacznie rozpoznawalne, a gatunki toksyczne lub silnie drażniące należy odpowiednio oddzielić albo z nich zrezygnować.

Jakie rośliny wybrać do ogrodu sensorycznego?
Nie istnieje jedna obowiązkowa lista.
Rośliny należy dobrać przede wszystkim do warunków występujących na działce – nasłonecznienia, rodzaju gleby, dostępności wody oraz lokalnego klimatu.
Możemy jednak podzielić je według dominujących właściwości sensorycznych.
Dla zapachu: lawenda, mięta, melisa, macierzanka, tymianek, szałwia, róże.
Dla koloru: jeżówki, rudbekie, tulipany, krokusy, astry, dalie i liczne kwitnące byliny.
Dla dotyku: rośliny o miękkich, gładkich, mięsistych lub wyraźnie fakturowanych liściach.
Dla dźwięku i ruchu: trawy ozdobne oraz drzewa i krzewy o liściach poruszających się na wietrze.
Dla smaku: poziomki, maliny, borówki, porzeczki, truskawki, drzewa owocowe, warzywa i zioła.
Najlepsze rezultaty daje połączenie kilku grup.
Zakładanie ogrodu krok po kroku — od pustej działki do pięknej zielonej przestrzeni (część 1)
Ogród sensoryczny dla dzieci
Dzieci poznają świat poprzez doświadczenie. Chcą dotknąć, powąchać, sprawdzić i spróbować.
Dlatego ogród sensoryczny może stać się niezwykle ciekawą przestrzenią edukacyjną.
Zamiast tłumaczyć dziecku wyłącznie z książki, jak pachnie mięta, można pozwolić mu zerwać listek.
Można wspólnie obserwować motyle, sprawdzać fakturę kory, słuchać pszczół odwiedzających kwiaty czy zobaczyć, jak z niewielkiego kwiatu stopniowo powstaje truskawka.
Ogród staje się wtedy naturalną salą edukacyjną.
Można również stworzyć niewielkie grządki, na których dzieci samodzielnie wysiewają rzodkiewkę, sałatę, groszek czy słoneczniki.
Obserwowanie całego procesu – od nasiona do gotowej rośliny – może być znacznie bardziej angażujące niż samo oglądanie zdjęć.
Bezpieczeństwo w ogrodzie sensorycznym dla dzieci
Projektując przestrzeń dla najmłodszych, trzeba szczególnie starannie dobierać rośliny i materiały.
Należy zwrócić uwagę na potencjalną toksyczność roślin, kolce i ciernie, możliwość podrażnienia skóry oraz bezpieczeństwo nawierzchni.
Jeżeli ogród ma zachęcać dzieci do dotykania i smakowania roślin, muszą istnieć jasne zasady dotyczące tego, które rośliny można jeść.
Dotyczy to szczególnie miejsc publicznych, przedszkoli i szkół.
Ogród sensoryczny dla seniorów
Ogrody zmysłów mogą być również projektowane z myślą o osobach starszych.
W takim przypadku szczególnego znaczenia nabierają dostępność, bezpieczeństwo oraz możliwość wygodnego odpoczynku.
Ścieżki powinny być stabilne i możliwie równe. Warto przewidzieć miejsca siedzące oraz podwyższone rabaty, dzięki którym można dotykać roślin bez konieczności głębokiego schylania się.
Duże znaczenie mogą mieć również tradycyjne rośliny dobrze znane z dawnych ogrodów – róże, piwonie, lilaki czy zioła.
Zapachy bywają silnie związane ze wspomnieniami, dlatego odpowiednio zaprojektowany ogród może tworzyć wyjątkowo przyjemną przestrzeń.
Czy ogród sensoryczny musi być duży?
Zdecydowanie nie.
To jeden z największych mitów dotyczących takich przestrzeni.
Ogród sensoryczny można stworzyć zarówno na dużej działce, jak i na powierzchni kilkudziesięciu metrów kwadratowych.
Przy bardzo ograniczonej przestrzeni można wykorzystać pionowe konstrukcje, donice i podwyższone rabaty.
Nawet taras może zawierać elementy ogrodu zmysłów.
Kilka donic z lawendą, miętą i tymiankiem, niewielka trawa ozdobna, poziomki oraz małe źródełko wodne już angażują kilka zmysłów.
Liczy się jakość doświadczenia, a nie powierzchnia.
Jak zaprojektować ogród sensoryczny?
Najlepiej zacząć od obserwacji terenu.
Sprawdź:
gdzie jest słońce rano i wieczorem, gdzie występuje cień, którędy najczęściej chodzą domownicy, gdzie można postawić ławkę, skąd dochodzą niepożądane dźwięki oraz w którym miejscu najlepiej stworzyć strefę wypoczynku.
Następnie zastanów się, kto będzie korzystał z ogrodu.
Inaczej projektuje się przestrzeń dla rodziny z małymi dziećmi, inaczej dla seniorów, a jeszcze inaczej nowoczesny ogród przy domu jednorodzinnym przeznaczony głównie do wypoczynku.
Dopiero wtedy warto przejść do wyboru roślin.
Strefy w ogrodzie sensorycznym
Jednym ze sposobów projektowania jest podział ogrodu na strefy.
Możemy stworzyć strefę zapachu z lawendą i ziołami, strefę smaku z owocami i warzywami, strefę dotyku z różnymi fakturami, strefę dźwięku z wodą i trawami oraz część szczególnie atrakcyjną wizualnie.
Nie jest to jednak obowiązkowe.
W małym ogrodzie znacznie lepiej może sprawdzić się mieszanie funkcji.
Przykładowo przy jednej ścieżce możemy posadzić pachnącą lawendę, trawy poruszające się na wietrze, poziomki oraz rośliny o interesujących liściach.
Jedna krótka trasa angażuje wtedy cztery lub nawet pięć zmysłów.
Woda w ogrodzie sensorycznym
Woda jest jednym z najbardziej wszechstronnych elementów takiego ogrodu.
Oddziałuje jednocześnie na wzrok, słuch i dotyk.
Może przyjąć formę:
niewielkiego oczka wodnego, fontanny, źródełka, kaskady albo strumienia.
Ruch wody daje dodatkowy efekt. Delikatne pluskanie może maskować część hałasu dochodzącego z ulicy.
Jeżeli w ogrodzie przebywają małe dzieci, zbiorniki wodne trzeba oczywiście zaprojektować ze szczególnym uwzględnieniem bezpieczeństwa.
Mała architektura – nie tylko rośliny
Ogród sensoryczny nie kończy się na roślinności.
Bardzo ważne są również elementy, z którymi człowiek może wejść w bezpośredni kontakt.
Drewniana ławka daje inne odczucie niż metalowa. Kamienna ścieżka nagrzewa się inaczej niż trawa. Pergola tworzy cień i zmienia sposób postrzegania przestrzeni.
Warto wykorzystać przede wszystkim materiały o naturalnych fakturach:
drewno, kamień, żwir, cegłę, korę i wiklinę.
Ich połączenie może sprawić, że nawet stosunkowo prosty ogród stanie się bardzo interesujący.
Jak stworzyć mały ogród sensoryczny krok po kroku?
Nie trzeba rozpoczynać od kosztownej przebudowy całej działki.
Najpierw wybierz niewielki fragment ogrodu – najlepiej w pobliżu tarasu albo miejsca, przez które często przechodzisz.
Wyznacz krótką ścieżkę.
Po jednej stronie posadź rośliny pachnące, np. lawendę, miętę i macierzankę. Po drugiej umieść trawy ozdobne oraz rośliny o interesującej fakturze.
Dodaj kilka roślin jadalnych – poziomki, truskawki lub krzew borówki.
W pobliżu ustaw ławkę.
Jeśli warunki na to pozwalają, dodaj niewielki element wodny.
W ten sposób na bardzo małej przestrzeni można stworzyć miejsce oddziałujące praktycznie na wszystkie podstawowe zmysły.
Ogród sensoryczny a ogród naturalistyczny
Te pojęcia bywają mylone.
Ogród naturalistyczny przede wszystkim nawiązuje wyglądem i sposobem funkcjonowania do naturalnych zbiorowisk roślinnych.
Ogród sensoryczny jest natomiast projektowany przede wszystkim pod kątem doświadczeń człowieka.
Oba podejścia można jednak znakomicie połączyć.
Naturalistyczna rabata z trawami, pachnącymi bylinami i roślinami przyciągającymi motyle może być jednocześnie doskonałym elementem ogrodu sensorycznego.
Ogród sensoryczny a ogród permakulturowy
Również te dwa rodzaje ogrodów mogą mieć wiele wspólnych elementów.
W permakulturze duże znaczenie mają naturalne procesy, ochrona gleby, różnorodność biologiczna, gospodarowanie wodą i tworzenie możliwie sprawnego ekosystemu.
W ogrodzie sensorycznym centrum zainteresowania stanowi przede wszystkim sposób, w jaki człowiek doświadcza przestrzeni.
Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby stworzyć sensoryczny ogród wykorzystujący zasady permakultury.
Możemy ściółkować rabaty, zbierać deszczówkę, sadzić rośliny jadalne i przyjazne zapylaczom, a jednocześnie projektować je tak, aby dostarczały ciekawych zapachów, dźwięków, smaków i faktur.
Jak skutecznie pozbyć się chwastów z ogrodu? Sprawdzone sposoby na pielenie
Ogród sensoryczny na balkonie i tarasie
Brak własnej działki nie oznacza, że trzeba zrezygnować z tej idei.
Na słonecznym balkonie można ustawić donice z lawendą, rozmarynem, tymiankiem, bazylią, miętą czy truskawkami.
Trawa ozdobna będzie reagować na wiatr. Drewniane elementy wprowadzą naturalną fakturę. Kolorowe kwiaty dostarczą bodźców wzrokowych.
Można nawet zastosować niewielką fontannę przeznaczoną na taras.
Powstaje wtedy miniaturowy ogród sensoryczny, mimo że nie mamy ani jednego metra klasycznej rabaty.
Ogród sensoryczny przez cały rok
Dobry projekt nie powinien być atrakcyjny wyłącznie od maja do sierpnia.
Warto pomyśleć o czterech porach roku.
Wiosna może należeć do tulipanów, krokusów, narcyzów i kwitnących drzew.
Lato przynosi ogromną liczbę kolorów, aromatów, owoców i dźwięków owadów.
Jesień to przebarwiające się liście, owoce, suche kwiatostany i szelest opadłych liści.
Zima może eksponować strukturę ogrodu – dekoracyjną korę, pędy, zimozielone rośliny, zaschnięte trawy oraz owoce pozostające na niektórych krzewach.
Wtedy ogród nigdy całkowicie nie traci swojej sensorycznej funkcji.
Oprysk na opuchlaki. Kiedy zwalczać larwy, a kiedy dorosłe chrząszcze?
Najczęstsze błędy przy projektowaniu ogrodu sensorycznego
Pierwszym błędem jest próba umieszczenia zbyt wielu atrakcji na małej powierzchni.
Ogród sensoryczny nie powinien atakować człowieka nadmiarem bodźców.
Jeżeli jednocześnie mamy kilkanaście intensywnych kolorów, bardzo mocno pachnące rośliny, głośną fontannę i mnóstwo dekoracji, przestrzeń może stać się chaotyczna.
Drugi problem to niedopasowanie roślin do stanowiska.
Nawet najciekawsza kompozycja nie będzie dobrze funkcjonować, jeśli rośliny wymagające słońca posadzimy w głębokim cieniu.
Trzeci błąd to zapominanie o pielęgnacji.
Ogród powinien być atrakcyjny, ale jednocześnie możliwy do utrzymania.
Czwartym problemem jest nieuwzględnienie użytkownika. Innych rozwiązań potrzebuje małe dziecko, innych osoba starsza, a jeszcze innych rodzina, która chce przede wszystkim odpoczywać przy tarasie.
Czy ogród sensoryczny jest trudny w pielęgnacji?
Nie musi być.
Poziom prac zależy przede wszystkim od wybranych roślin i stopnia skomplikowania projektu.
Jeżeli wykorzystamy dobrze dobrane byliny, trawy ozdobne, krzewy oraz rośliny wieloletnie, pielęgnacja może być stosunkowo prosta.
Więcej pracy będą wymagały warzywa jednoroczne, niektóre rośliny sezonowe czy rozbudowane elementy wodne.
Dlatego już podczas projektowania warto odpowiedzieć sobie na pytanie:
ile czasu chcę później poświęcać na ten ogród?
Dobry projekt powinien uwzględniać nie tylko efekt w dniu zakończenia prac, lecz również wygląd i wymagania ogrodu za dwa, pięć czy dziesięć lat.
Czy warto stworzyć ogród sensoryczny przy domu?
Zdecydowanie warto rozważyć wykorzystanie przynajmniej części jego założeń.
Nie musimy nazywać całej działki „ogrodem sensorycznym”. Czasami wystarczy inaczej spojrzeć na przestrzeń, którą już posiadamy.
Przy tarasie możemy posadzić pachnące zioła.
Obok ławki – trawy ozdobne.
Przy ścieżce – rośliny o ciekawych liściach.
W słonecznym miejscu – kilka krzewów owocowych.
W spokojnej części działki – niewielkie źródełko.
Nagle okazuje się, że ogród, który wcześniej przede wszystkim dobrze wyglądał, zaczyna również pachnieć, brzmieć, smakować i zachęcać do dotykania.
Ogród sensoryczny – przestrzeń, której nie tylko się przyglądamy
Największą wartością ogrodu sensorycznego jest zmiana sposobu myślenia o projektowaniu zieleni.
Ogród przestaje być obrazem oglądanym przez okno domu.
Staje się przestrzenią, do której chce się wejść.
Można zerwać poziomkę, potrzeć w dłoniach listek mięty, przejść boso po trawie, posłuchać szumu miskantów, poczuć zapach lawendy i obserwować motyla przelatującego pomiędzy kwiatami.
Co ważne, nie potrzeba do tego ogromnego budżetu ani wielkiej działki.
Czasami wystarczy kilka dobrze dobranych roślin, naturalne materiały i przemyślane rozmieszczenie poszczególnych elementów.
Najlepszy ogród sensoryczny nie jest bowiem tym, w którym znajduje się najwięcej atrakcji.
To ogród, który sprawia, że na chwilę przestajemy się spieszyć i zaczynamy zauważać to, co dzieje się wokół nas.
Szmer wody. Zapach ziół. Ciepło kamienia nagrzanego słońcem. Smak świeżej maliny. Miękkość trawy pod stopami.
I właśnie wtedy ogród przestaje być wyłącznie otoczeniem domu.
Staje się miejscem, którego można doświadczać wszystkimi zmysłami.



[…] To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez osoby planujące ogród w stylu japońskim. […]
[…] Ogród wertykalny – co to jest? Zielona rewolucja na Twojej ścianie […]
[…] To właśnie połączenie funkcjonalności z estetyką sprawia, że rozwiązanie zdobywa coraz większą popularność. Można połączyć z ogrodem permakulturowym. […]
[…] kształtem rabat, soczystą zielenią trawnika czy kompozycją drzew i krzewów. Tymczasem dobrze zaprojektowany ogród może zaoferować znacznie więcej. Może…
[…] permakulturowy nie polega bowiem na tym, żeby przestać pielęgnować ogród. Chodzi o to, aby zaprojektować go tak, żeby natura…